|
|
| Publikacje | | 2010-03-09 23:39:41
Zwrot zaliczki wniesionej na poczet opłaty przyłączeniowej
W dniu 11 marca 2010 r. wejdą w życie uchwalone przez Sejm w dniu 8 stycznia 2010 r. przepisy ustawy nowelizującej Prawo energetyczne oraz inne akty prawne (Dz. U. Nr 21, poz. 104; dalej jako „ustawa nowelizująca”).
Prace parlamentarne dotyczące komentowanych zmian w Prawie energetycznym od samego początku budziły olbrzymie emocje, zarówno po stronie inwestorów zainteresowanych budową farm wiatrowych, jak i po stronie operatorów systemu dystrybucyjnego i przesyłowego odpowiedzialnych za wydawanie warunków przyłączenia, a następnie za realizację zawartych umów przyłączeniowych. Pomijam tutaj żywotne zainteresowanie przejawiane przez innych uczestników procesu legislacyjnego, związane chociażby z zagadnieniami bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej czy praktyczną implementacją programu „biogazownia rolnicza w każdej gminie”. Wystarczy powiedzieć, że swoje zainteresowanie treścią nowelizacji – zgodnie z przepisami o lobbingu – wyraziło blisko 30 podmiotów.
Inspiracją do przedłożenia projektu ustawy nowelizującej była nie tylko konieczność implementacji przepisów wspólnotowych, ale również chęć uporządkowania chaosu panującego w zakresie przyłączeń do sieci odnawialnych źródeł energii. Z uzasadnienia projektu wynikało wprost, że jego celem jest między innymi ukrócenie działań spekulacyjnych dotyczących obrotu warunkami przyłączenia do sieci farm wiatrowych. Sytuacja panująca w tym segmencie rynku powodowała, że operatorzy nie wydawali warunków przyłączenia do sieci w przepisanym terminie trzymiesięcznym (w praktyce wydanie warunków trwało co najmniej kilkanaście miesięcy, a w niektórych przypadkach nawet kilka lat), a większość wydanych warunków przyłączenia nie znalazła później odzwierciedlenia w zrealizowanych projektach czy chociażby podpisanych umowach o przyłączenie.
Jak wynika z analizy stenogramów sporządzonych podczas prac parlamentarnych, autorzy projektu ustawy nowelizującej nie dopuszczali żadnych negocjacji dotyczących konieczności uiszczania zaliczki na poczet opłaty przyłączeniowej już podczas składania aplikacji o wydanie warunków przyłączenia.
Przyjęto model, w którym podmiot składający wniosek o wydanie warunków przyłączenia poza przedstawieniem dokumentów planistycznych (wypisu i wyrysu z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, względnie decyzji o warunkach zabudowy lub decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego) i informacji dotyczących zamierzonego przedsięwzięcia powinien uiścić na rzecz operatora zaliczkę w wysokości 30 zł na każdy planowany kilowat mocy, jednak nie wyższą niż 3 mln złotych. Ustawa określa jako maksymalną kwotę zaliczki poziom „przewidywanej wysokości opłaty za przyłączenie”, jednakże ze względu na trudności z określeniem tego pułapu na etapie składania wniosku o wydanie warunków przyłączenia należy się spodziewać, że rozwiązanie to nie będzie miało szerszego zastosowania w praktyce. Konsekwencją braku uiszczenia zaliczki jest nałożony na operatora ustawowy obowiązek pozostawienia takiego wniosku bez rozpoznania (art. 8a – 8d znowelizowanego Prawa energetycznego).
Celem zdyscyplinowania operatorów systemu przesyłowego i dystrybucyjnego ustawodawca zakreślił terminy na wydanie warunków przyłączenia, wynoszące 30 dni (dla podmiotów aplikujących o przyłączenie do sieci o napięciu znamionowym nie wyższym niż 1 kV) i 150 dni (dla pozostałych podmiotów). Sankcją za zawinione niedochowanie wskazanych terminów przez operatora (ustawa nowelizująca w art. 8 j pkt 2 traktuje o zwłoce, a nie o zwykłym opóźnieniu) będzie konieczność zapłaty na rzecz inwestora odsetek w wysokości równej rentowności pięcioletnich obligacji skarbowych emitowanych przed dniem 30 czerwca roku, w którym złożono wniosek.
Warto również wskazać, że co do zasady obowiązek i koszt sporządzenia ekspertyzy wpływu przyłączenia urządzeń, instalacji lub sieci na krajowy system elektroenergetyczny będą docelowo obciążać operatorów systemu elektroenergetycznego, a nie – jak dotąd – inwestora.
Można zaryzykować tezę, że obecnie większość inwestorów (szczególnie ci, którzy deklarowali wolę realizacji inwestycji, a nie jedynie zamiar spekulacyjnego obrotu wydanymi warunkami przyłączenia) aprobująco wyraża się o ustawowym obowiązku wnoszenia zaliczki na poczet opłaty przyłączeniowej. W ogólnym koszcie realizacji farmy wiatrowej zaliczka na poziomie 30 000 zł za każdy planowany megawat mocy nie wydaje się ceną zbyt wysoką (wg ustawodawcy jest to zaledwie 1% ogólnych kosztów inwestycji) za stworzenie szansy na „ucywilizowanie” istniejącej sytuacji i wprowadzenie skutecznych instrumentów do realizacji inwestycji w odnawialne źródła energii.
Powszechny niepokój budzą jednak zasady, na jakich uiszczona zaliczka będzie podlegała zwrotowi. Wyrażane przez inwestorów obawy nie mogą absolutnie dziwić. Ustawodawca taksatywnie wymienił przypadki, w których inwestor jest uprawniony do otrzymania zwrotu uiszczonej zaliczki.
Przede wszystkim zaliczka ta podlega częściowemu zwrotowi w sytuacji, gdy rzeczywista wysokość opłaty za przyłączenie do sieci będzie niższa niż od uiszczonej zaliczki. Zapewne sytuacja taka nie będzie zbyt częsta, gdyż biorąc pod uwagę aktualne koszty związane z realizacją przyłączenia i istniejący stan infrastruktury sieciowej, trudno oczekiwać, aby udało się przyłączyć do sieci nawet niewielką farmę wiatrową tak niskim kosztem (tj. kwotą do 6 mln zł, z której połowę pokrywa inwestor).
Drugi powód zwrotu zaliczki to odmowa wydania warunków przyłączenia lub odmowa zawarcia umowy o przyłączenie z powodu ekonomicznej nieopłacalności realizacji inwestycji lub z powodu przeszkód natury technicznej. Sytuacja ta zapewne będzie występować częściej, gdyż ustawodawca nie obciążył w takim przypadku operatora systemu elektroenergetycznego koniecznością uiszczenia wynagrodzenia za korzystanie z kapitału inwestora, jakim jest zaliczka, przez czas wydawania warunków przyłączenia lub czas poprzedzający datę zawarcia umowy o przyłączenie. Rozwiązanie takie budzi pewne wątpliwości natury chociażby ekonomicznej, jednakże jakakolwiek zmiana w tym zakresie wymaga interwencji legislacyjnej.
Trzeci przypadek zwrotu zaliczki będzie mieć miejsce wtedy, gdy wydane warunki staną się przedmiotem sporu przed Prezesem Urzędu Regulacji Energetyki, który to spór zostanie rozstrzygnięty po myśli inwestora, ale nie dojdzie do realizacji przyłączenia. W takim przypadku kwota zaliczki będzie powiększona o wysokość odsetek w takiej samej wysokości, jak w sytuacji przekroczenia przez operatora ustawowych terminów na wydanie warunków.
Ostatni przypadek – nie wynikający wprost z przepisów ustawy, ale prawnie dopuszczalny, wobec funkcjonującej na gruncie prawa polskiego zasady swobody umów – będzie miał miejsce wtedy, gdy inwestor i operator tak między sobą ustalą. Trudno a priori wykluczyć sytuację, w której inwestor w trakcie oczekiwania na wydanie warunków przyłączenia wycofa złożony wniosek, a operator – z sobie tylko znanych powodów – wyrazi na to zgodę i dokona zwrotu zaliczki.
Poza wskazanymi powyżej przypadkami, w których inwestor z mocy ustawy jest uprawniony do otrzymania zwrotu uiszczonej zaliczki, oraz opisanym przypadkiem rozwiązania konsensualnego, we wszystkich innych sytuacjach uiszczona zaliczka nie podlega zwrotowi. Założeniem ustawodawcy było sankcjonowanie zachowań tych potencjalnych inwestorów, którzy złożyli wniosek o wydanie warunków przyłączenia – czyli domyślnie opóźniali proces decyzyjny po stronie operatora – a następnie przez 2 lata blokowali dostęp do sieci, po czym ostatecznie rezygnowali z realizowania inwestycji.
Ustawodawca nie przewidział jednakże sytuacji, w których brak realizacji inwestycji nie jest spowodowany zaniechaniami inwestora, ale okolicznościami od niego niezależnymi. Hipotetyczny stan faktyczny mógłby przedstawiać się następująco. Inwestor doprowadził do zmiany (lub uchwalenia) miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, tak by dopuszczał dla danego terenu realizację farmy wiatrowej. Obligatoryjnym elementem procedury planistycznej jest przeprowadzenie przez gminę postępowania w sprawie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko. W omawianym przypadku postępowanie to nie wykazało przeciwwskazań dla tego typu inwestycji. Następnie inwestor złożył wniosek o wydanie warunków przyłączenia, dołączając do niego wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, oraz uiścił wymaganą zaliczkę. Po rozpatrzeniu przedłożonej aplikacji operator wydał warunki przyłączenia. Po złożeniu wniosku o wydanie warunków przyłączenia w pobliżu planowanej farmy wiatrowej został wyznaczony obszar Natura 2000, przy czym w trakcie postępowania o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia stwierdzono negatywny wpływ planowanej inwestycji na tenże obszar. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest odmowa wydania decyzji środowiskowej, czyli niemożność uzyskania pozwolenia na budowę, a ostatecznie brak zawarcia (wobec oczywistej niecelowości) umowy o przyłączenie do sieci farmy wiatrowej, zgodnie z wydanymi warunkami przyłączenia.
Niestety na gruncie ustawy nowelizującej, w opisanym stanie faktycznym, inwestor nie posiada skutecznego względem operatora instrumentu dochodzenia zwrotu zaliczki wniesionej na poczet opłaty przyłączeniowej.
Tylko ten jeden przykład wskazuje, że uchwalona przez Sejm w dniu 8 stycznia 2010 r. nowelizacja Prawa energetycznego jest bardzo daleka od doskonałości, a nowe zasady – wbrew intencjom prawodawcy – mogą wręcz zahamować rozwój odnawialnych źródeł energii.
Jarosław Czech
Autor jest adwokatem, członkiem Zespołu Doradztwa dla Sektora Elektroenergetycznego kancelarii Wardyński i Wspólnicy
|
|
|